D#m
|Zwrotka|
Wychodzę z domu.
Nie wiem, gdzie mam iść.
Znowu sam.
Ty piszesz do mnie.
Ronisz piękne łzy.
To nie tak.
Ulice chłonie cisza.
A ja wiem, że to znak.
Na niebie czarne chmury mi przywiały Twój płacz.
Więc siedzę i patrzę już w oczy jej.
Jedziemy szybko, by ujrzeć cień.
Mokre ulice i majtki grej.
Ona już tylko chce kochać mnie.
Nie mówi nic, ale czuje mój vibe.
Krople na szybie odbijają strach.
Chcę posmakować jej ust w momencie, w którym popatrzy znów na mnie.
|Refren|
Cały twój świat, w problemach, ujebany słowami.
Zapalmy dziś, L&M'a, już nie musisz się martwić.
Robimy kwit, jak trzeba.
Ogarniemy to sami.
Nie dam ci róży z kokardą.
Ja cię obsypię kwiatami.
|Zwrotka|
Widzę jej ruch tak, jakby znała ten beat.
Ona mnie kręci jak nikt.
Znów biorę buch.
Szeroko otwieram drzwi.
Już zawsze masz być w nich ty.
Bo pachniesz jak grzech, który chcę dzisiaj przeżyć.
Działasz jak lek na moje problemy.
Tętno przyśpiesza, gdy razem jedziemy.
Ty włączasz tryb sport i się czuje jak kiedyś.
|Zwrotka|
Widzę jej ruch, tak jakby znała ten beat.
Ona mnie kręci jak nikt.
Znów biorę buch.
Szeroko otwieram drzwi.
Już zawsze masz być w nich ty.
Bo pachniesz jak grzech, który chcę dzisiaj przeżyć.
Działasz jak lek na moje problemy.
Tętno przyśpiesza, gdy razem jedziemy.
Ty włączasz tryb sport i się czuje wiecznie.
|Zwrotka|
Wychodzę z domu.
Nie wiem, gdzie mam iść.
Znowu sam, ty piszesz do mnie.
Ronisz piękne łzy.
To nie tak.
Ulice chłonie cisza.
A ja wiem, że to znak.
Na niebie czarne chmury mi przewiały twój płacz.
|Refren|
Cały Twój świat, w problemach, ujebany słowami.
Zapalmy dziś L&M'a.
Już nie musisz się martwić.
Robimy kwit, jak trzeba.
Ogarniemy to sami.
Nie dam ci róży z kokardą.
Ja cię obsypię kwiatami.
|Refren|
Cały twój świat, w problemach, ujebany słowami.
Zapalmy dziś L&M'a.
Już nie musisz się martwić.
Robimy kwit, jak trzeba.
Ogarniemy to sami.
Nie dam ci róży z kokardą.
Ja cię obsypię kwiatami.
Відео
Додати відео