for easy: key "+1"
|Verse 1|
BGłębszy wdech.
G#mJuż nie popatrzę ci w oczy.
F#Nikt nie zapytał mnie, jak się mam.
EKiedy zawalił się cały świat.
BGorszy sen.
G#m F#Od kiedy nie mam Cię dosyć, zostawiam po sobie gorzki smak,
Eby nie widzieli drugiego dna.
G#m BI nawet kiedy wokół mnie jest tyle niepotrzebnych kłamstw,
F# Eja mimo wszystko staram się wyleczyć w sobie każdą z ran.
|Chorus|
BJestem dla nich kolejnym błędem, tylko tłem.
D#m G#mStworzyli swoją wersję, tamtą mnie schowałam jak najgłębiej dało się.
ENie wpuszczam tam nikogo.
BJa jestem kolejnym błędem, zbitym szkłem,
D#m G#mtwoim najgorszym cieniem, tamtą mnie schowałam jak najgłębiej dało się.
ENie wpuszczam tam nikogo od dawna.
|Verse 2|
Gorsze dni, kilka przepłakanych nocy, a we mnie dalej jest tyle ran,
tyle strat i nie wyleczył tego ani czas, został ślad.
I nawet kiedy wokół mnie jest tyle niepotrzebnych kłamstw,
ja mimo wszystko staram się wyleczyć w sobie każdą z ran.
|Chorus|
Jestem dla nich kolejnym błędem, tylko tłem.
Stworzyli swoją wersję, tamtą mnie schowałam jak najgłębiej dało się.
Nie wpuszczam tam nikogo.
Ja jestem kolejnym błędem, zbitym szkłem,
twoim najgorszym cieniem, tamtą mnie schowałam jak najgłębiej dało się.
Nie wpuszczam tam nikogo od dawna.
Jestem kolejnym błędem, tylko tłem.
Stworzyli swoją wersję, tamtą mnie.
Schowałam jak najgłębiej dało się.
Nie wpuszczam tam nikogo.
Ja jestem kolejnym błędem, zbitym szkłem,
Twoim najgorszym cieniem, tamtą mnie.
Schowałam jak najgłębiej dało się.
Nie wpuszczam tam nikogo od dawna.
Відео
Додати відео