sanah, Michał Bajor - Elegia o… [chłopcu polskim]

Отключить рекламу
[Verse 1]
Am Em G COddzielili cię, syneczku, od snów, Co jak motyl drżą,
Am Em G Chaftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,
Am Em G Cmalowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,
Am Em G Cwyszywali wisielcami drzew płynące morze.
 
[Chorus 1]
Am C G DI wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
Am C G Di poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut — zło.
Am C G DZanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Am C G DCzy to była kula, synku, czy to serce pękło?
 
[Verse 2]
Am Em G CWyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć
Am Em G Cgdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.
Am Em G COdchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
Am Em G Cprzemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.
 
[Chorus 2]
Am C G DI wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
Am C G Di poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut — zło.
Am C G DZanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Am C G DCzy to była kula, synku, czy to serce pękło?
Сообщить об ошибке
Видео
 Добавить видео
0 комментариев