for easy: key "-1"
whole song: F#m Cm
Ale pięknego kotka namalowałem.
Ja sobie rękawki trochę podwle.
Włączasz naszą ulubioną piosenkę, dobra? Specjalnie na święta.
Musicie wziąć rękę.
No i śpiewamy teraz ten [śpiew 00:00:38] STV, STV.
F#mKumpli zostanie Ci kilku.
Większość od wódki zniknie, to pewne.
CmPierdolić stanie na winklu, Bo życie poza jest dużo piękniejsze.
F#mSzesnaście pięter Okulickiego.
Blok numer jeden, tam się zaczęło.
CmWidziałem miłość i przemoc, opustoszałe oczy jak demon.
F#mPierwszego jointa i łyka, Bo zaliczyłem wielkiego bad tripa.
CmCzułem, że wychodzę z własnego ciała.
To właśnie wtedy już była nerwica.
F#mPierwsze przyjaźnie Do dzisiaj, od małolata jedyna ekipa.
CmTe utracone talenty, tak bywa.
Co gdyby nie alko, gdyby nie fifa?
Dobra, tam, nie ma Co gdybać.
Wszystko jest po coś i wszystko się przyda.
Kilku lojalnych przyjaciół to przykład, że było warto.
To sztama prawdziwa.
Pamiętam numer od Picha.
Ciągle marzyłem jak ten chłopaczyna mieć własny kwadrat, furę i skilla.
Miłość poznałem, dodała mi skrzydła.
Do dzisiaj wraca to Do mnie.
Szesnaście pięter i miliony wspomnień.
Wracam jak żołnierz po jebanej wojnie.
To moje miejsce, blizny i fobie.
Siedzi wciąż we mnie ten bloker.
Tęsknię za ławką i za papierosem.
Chociaż upłynęło od chuja wiosen, ciągle pamiętam, w sobie to niosę.
Ciężko te miejsca zapomnieć.
Tutaj kształtował się mocny charakter.
Bywało bidnie i skromnie.
To, Co przeżyliśmy, było naprawdę.
Z tego, Co dzisiaj pamiętam, ciągle marzyłem, by móc się stąd wyrwać.
Już wtedy tonąłem w lękach, ale nie miałem odwagi się przyznać.
Teraz już nie ma Co płakać ani się chować, jak kiedyś z klasikiem.
Inaczej pachnie dziś ławka.
Daszku też nie ma i trochę to przykre.
Wracam myślami na chwilę.
W dorosłym życiu brakuje mi czasu.
Czuję, że w końcu odzyskałem siłę i z tego miejsca pozdrawiam przyjaciół.
Teraz uważaj małolat, słuchaj się matki, wracaj Do książek, Bo będziesz tego żałował.
Jeszcze ci kiedyś to wszystko przypomnę.
Z Bogiem.
Gdy dzwoniła wciąż mokry.
Umówi się choćby zaraz na trzepaczyś.
Nie zastanawiaj się tam trzeźwych.
O nie! Siedzi wciąż we mnie ten bloker.
Tęsknię za ławką i za papierosem.
Chociaż upłynęło od chuja wiosen.
Ciągle pamiętam, w sobie to niosę.
Ciężko te miejsca zapomnieć.
Tutaj kształtował się mocny charakter.
Bywało bidnie i skromnie.
To, Co przeżyliśmy, było naprawdę z Bartem.
Видео
Добавить видео